13 PIĄTEK, PART 3

29 listopada, niedziela, a ja wciąż siedzę w domu Dzisiaj mama wzięła się za poprawianie mi humoru. Zrobiła mi omleta i kakao. Omlet, czyli żółte nie wiadomo co, zgniecione i w dwóch kawałkach. A kakao… Wolałabym go nie opisywać. U nas w domu gotuje tata, bo mama w kuchni, to zatrucie pokarmowe gwarantowane. Ale przynajmniej się starała, czego…




13 piątek – part 2

24 listopada, wtorek Olka zaczęła błagać mnie o wybaczenie, tłumacząc swoje zachowanie chwilową niepoczytalnością. Przyznała, że jest nieczułym skunksem, więc jej wybaczyłam, bo była do bólu urocza i razem z Sandrą poszłyśmy po szkole do mnie do domu. Mojego szczurzego brata nie było, więc zajęłyśmy salon. Oglądałyśmy telewizję, aż w końcu Sandra nie wytrzymała: – Nie rozumiem, czym…




13 piątek – part 1

22 listopada, niedziela, czytaj: najgorszy dzień w moim życiu dobiega końca (jakimś cudem…) Moje włosy! Moje piękne, rude i DŁUGIE włosy! Już ich nie ma. I to dlaczego? Bo chciałam zrobić frytki… Ostatnio w moim domu frytki robi się w rondelku pełnym oleju, bo zepsuła się nam frytkownica. Tak więc podgrzałam olej i wrzuciłam do…




A teraz króciutko!

Nie będę Was zanudzać długimi wywodami Napiszę tylko, że witam Was na moim blogu, który będzie aktualizowany dwa razy w tygodniu. Wszystko, co tutaj zamieszczę będzie dotyczyć historii Julii Wagner. Mam nadzieję, że ją polubicie^^ Jestem otwarta na wszelakie pytania, podpowiedzi, skargi i zażalenia – czy to w komentarzach czy prywatnie.  Trzymajcie się i miłej…